Henryk Foundation

Projekty / Witamy w krainie, gdzie Cygan ginie

Witamy w krainie, gdzie Cygan ginie. Krzysztof Gil

16.11.2018 – 05.01.2019

l’étrangère, London (UK)

Artysta: Krzysztof Gil

Kurator: Wojtek Szymański

Koordynacja: Aleksander Celusta, Kola Śliwińska

Antyromskie ustawodawstwo uprawomocniające niechęć w stosunku do Romów i ich prześladowania zaczęto opracowywać w Europie w XV w. Adam Bartosz w książce „Nie bój się Cygana” wymienia antyromskie akty prawne. Pierwsze ustawy wydane zostały w Lucernie w 1471 r. Pod koniec XV w. zakazano wędrownego trybu życia Romom na terenie Hiszpanii. Początek XVI w. naznaczony został zaś przez antyromskie prawodawstwo cesarza Maksymiliana I, w świetle jakiego schwytanych na terenach Cesarstwa Romów poddawano torturom i eksterminowano. W XVI w. wygnano ich z mocy prawa z Anglii, Danii, Finlandii, Francji i ze Szkocji.

Prześladowania Romów w majestacie prawa osiągnęły szczyt w kolejnych stuleciach, gdy dochodziło do polowań na Romów (Heidenjachten). Polowania przybierały formę myśliwskiej nagonki, dostarczając rozrywki myśliwym. Bartosz przytacza fragment siedemnastowiecznej kroniki, w której czytamy relację z polowań: „ustrzelono pięknego jelenia, pięć saren, trzy spore odyńce, dziewięć mniejszych dzików, dwóch cyganów, jedną cygankę i jedno cyganiątko”.

Ten właśnie kronikarski zapis stał się inspiracją dla pracy Krzysztofa Gila. Polsko-romski artysta stworzył instalację, na którą składa się sklecona z kawałków drewna i materiału buda nawiązująca kształtem, wymiarami i techniką wykonania do tradycyjnych, tymczasowych domów budowanych przez Romów. W jej wnętrzu artysta umieścił panoramiczny obraz, na który składa się wykonany białą kredką rysunek ukazujący scenę pokotu. Utrzymany w konwencji przedstawieniowej myśliwskich trofeów obraz zbudowany został z portretów ubranych w nowożytne stroje myśliwych. Wszystkie wykorzystane przez artystę wizerunki zostały zawłaszczone z malarstwa dawnych mistrzów. W centrum kompozycji, pomiędzy złowionymi zwierzętami, złożony został tors ustrzelonego Roma.

Wykorzystana tu konwencja appropriation stanowi sarkastyczny komentarz na temat sztuki europejskiej jako malowanych jasnymi barwami dziejów i oskarżenie rzucone pod jej adresem. Z drugiej strony, za pomocą towarzyszącego dźwięku, zamierzchła historia zostaje zestawiona ze współczesnością i rodzinną historią artysty. Ścieżka dźwiękowa to bowiem zapis rozmowy artysty z jego babką. Opowiada ona o swoim zamordowanym po wojnie ojcu, który zginął za to, że śmiał zwrócić uwagę na źle wykonaną pracę swoim polskim współpracownikom. Przybyli na miejsce zdarzenia milicjanci i lekarze stwierdzili nieszczęśliwy wypadek. Sprawcy pozostali bezkarni.

Rodzinna historia artysty, która została połączona z wydarzeniem opisanym w kronice, ukazuje, że Heidenjachten nie są wcale zamkniętym rozdziałem historii, a przemoc antyromska jest wciąż zjawiskiem nagminnym. Świadczy o tym także tytuł wystawy, który zapożyczyliśmy ze znalezionego w Internecie współczesnego zdjęcia przedstawiającego napis na murze w jednym z polskich miast. Farba zdawała się być wciąż mokra.

Projekt współfinansowany ze środków finansowych Gminy Miejskiej Kraków www.krakow.pl oraz Polskiego Instytutu w Londynie.