Henryk Foundation

News / Kawiarnia jest kawiarnią jest kawiarnią

Kawiarnia jest kawiarnią jest kawiarnią

19.11.2020

www.henrykfundacja.com

Artystki: Zuzanna Bartoszek, Agata Kus, Małgorzata Markiewicz, Dominika Olszowy i Paulina Włostowska

Kuratorzy: Ania Batko, Aleksander Celusta

Koordynator: Mateusz Piegza

Tłumaczenie: Dorota Wąsik

Dokumentacja fotograficzna: Paweł Wyląg

Opary kolonialnego złota i papierosowe arabeski. Okropna zupa z dymu i zaduchu, z której to otchłani jak chce Gombrowicz wyzierają gęby zdolne coś wykrzyczeć i wygestykulować. Kociaki, intelektualiści i bumelanci. Plotkowanie i bełkotanie. Rozmowy, które się nie kończą i takie, które się jeszcze nie zaczęły. Ta mitologia, jak zresztą wiele innych, spisana jest na papierowych serwetkach. Napić się kawy. Zapalić papierosa. Zamówić ciastko, albo jak w „Dziewczynach do wzięcia” krem sułtański. Czytać książkę albo zwyczajnie siedzieć podsłuchując rozmów, które toczą się przy sąsiednich stolikach. Wtapiać się w tłum i wsiąkać w te lepką, wysycającą egzystencjonalne soki i rozwibrowaną od gardłowego śmiechu aurę. Poczuć się jak bohater „Złego” Tyrmanda. Jak w domu. W domu, który jest kawiarnią.

Kawiarnia to pijalnia czarnego jak heban trunku, kabaret, cukiernia i intelektualny salon. Zatęchła piwnica, cyganeryjne widmo i upiór prześnionej nowoczesności. To miejsce spotkań i współistnienia obcych sobie obozów. Awangarda jak chce Peiper rodzi się w kawiarni. Tu też rodzi się rewolucja i to tu ta rewolucja zastyga jak zakonserwowane w formalinie kuriozum. Idee krążą, trochę tak jak stali bywalcy snują się między stolikami uprawiając bezpretensjonalną robinsonadę. Wykluwają się, dojrzewają i giną zanim zdążą zostać
spisane. Wdychane i wydychane wraz z gęstym powietrzem, przestają należeć do kogokolwiek.
Celebracja picia napoju przywiezionego z arabskich kolonii na dobre uwodzi krakowską cyganerię na przełomie wieków. To wtedy kawiarnia staje się pracownią. Miejscem wielogodzinnych posiadówek. I wtedy artyści zaczynają odciskać na nich swoje piętno - wywnętrzać się w ich wnętrzach. Henryk Uziembło maluje secesyjne freski w ekskluzywnej Remanie, młodopolska śmietanka wciąga do Paonu wielkie płótno, a potem pisze i maluje po nim jak popadnie tworząc jedno kolektywne i niestrawne panneau, Tytus Czyżewski i Leon Chwistek nadbudowują owalną salkę Esplanady futurystyczną scenografią, a członkowie kabaretu „Zielony Balonik” uzbrojeni w czarne flamastry napierają na ściany słynnej „Jamy Michalika”. Czasem o znaczą teren innym razem projektują całe wnętrza. Po II wojnie światowej kolonizują już nowe przybytki ciągnąc za sobą utopijnego ducha zgrzebnej nowoczesności. W Kawiarni Domu Plastyka Maria Jarema maluje abstrakcyjny fryz i instaluje geometryczną, zszytą z resztek kurtynę, Wiesław Dymny zdobi rysunkowym muralem bar Jazz Klubu na św. Marka, a Tadeusz Kantor organizuje sobie własny, zdobiony obrazami II Grupy Krakowskiej i manekinami ze spektakli Cricot, stolik w Krzysztoforach. Artyści nie tylko są w kawiarniach. Oni są kawiarniami.

Kawiarnia to rodzaj nieoczywistego performensu bez określonego początku i końca. To teatr, który obserwować można zarówno z ulicy, choć to bardziej przypomina lizanie ciastka przez szybę, i od środka. To też tekst, który czyta się trochę od niechcenia, jak poranną gazetę do kawy. Bardziej niż palimpsest przypomina sgraffito – nawarstwiającą się materię – w której każdy wydrapuje sobie to co chce. Jak na drzwiach kawiarnianej toalety. Nic się nie dzieje, nawet jeśli w tym samym momencie wszystko się wydarza się. Tadeusz Kantor wciąż siedzi przy kontuarze, wygłasza tyradę o Cafe Europa i przykładając pustą filiżankę do ust tłumaczy czym jest czynność happeningowa. Udaje że pije kawę tak długo, aż w końcu wierzysz, że naprawdę ją pije. Janina Kraupe-Świderska rysuje na zaplamionych serwetkach horoskopy – wróży z osadzających się na dnie filiżanki fusów. Witold Gombrowicz wybiera stolik przy oknie. Zamawia pół czarnej i pisze „Wspomnienia polskie”: „Kawiarnia może stać się nałogiem jak wódka. Dla prawdziwego bywalca nie pójść do kawiarni o oznaczonej godzinie to po prostu zachorować”.

Chcemy Was zaprosić do miejsca, gdzie wciąż można napić się kawy - nawet jeśli pije się ją tu tylko na niby – do kawiarni, którą otworzymy w domku dla lalek. W krainie czarów, gdzie zawsze drzwi są za małe, a Ty za duża, albo odwrotnie i w ibsenowskim domu lalki, w którym realne splata się z szaleństwem, a świat łączy z zaświatem. Sowy nie są tym czym się wydają, a kawiarnia, parafrazując Gertrudę Stein jest kawiarnią jest kawiarnią jest kawiarnią.

Zuzanna Bartoszek: ​Cafe Einstein Stammhaus​, olej na płótnie, 2020/ ​Cafe Zuzanna II​, opowiadanie, listopad 2019
Agata Kus: ​Papierosy,​ ceramika, 2018/ ​Sernik z muchami​, olej na płótnie 2015/ ​Popielniczka​, olej na płótnie, 2014/ ​Spadek​, olej na płótnie 2015
Małgorzata Markiewicz: ​Para,​ obiekt, 2016/ ​Pajęczyna​, metaloplastyka, 2019
Dominika Olszowy: ​Krajobraz zimowy​, performens dokamerowy, 2020/ ​Flat black​, wideo, 2018/ ​Dzieńdobry,​ animacja, 2017
Paulina Włostowska: ​Bez tytułu,​ tempera na płótnie, tapeta, 2020

Wydarzenie jest częścią Sztuka do rzeczy - design w Krakowie // Projekt zrealizowano przy udziale finansowym Gminy Miejskiej Kraków

Dominika Olszowy, Krajobraz zimowy, 2018, performans dokamerowy, 05'17

Dominika Olszowy, Flat black, 2018, wideo, 03'46

Dominika Olszowy, Dzieńdobry, 2017, animacja, 05'46